Wyprodukowane w Polsce, Przetestuj przez 28 dni Ikona kup terazDOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ

Koszyk

Jak wstawać wcześnie rano i być wyspanym?

Poranne pobudki są trudne z wielu powodów – nasz sen jest nieuregulowany, mamy małe dzieci, czujemy się obciążeni stresem i permanentnie zmęczeni. Przy takim stanie rzeczy ciężko jest witać dzień uśmiechem na dźwięk budzika o 6 nad ranem, prawda? Najczęściej jednak nasze problemy ze snem i pobudkami wynikają z chaosu, którego źródła nie zawsze są dla nas oczywiste lub łatwe do uporządkowania. Są jednak sposoby, dzięki którym poranne wstawanie będzie łatwiejsze i – z czasem – przyjemniejsze.

Najważniejszy jest cel

Bez dokładnego określenia celu nie ruszymy z żadnym planem – nie tylko tym związanym ze snem. Określenie tego, co ma motywować to niewygodne działanie jest niezbędnym elementem dla ukierunkowania działania twojego mózgu. W końcu musisz mu jakoś wytłumaczyć, dlaczego masz teraz spać inaczej niż dotychczas. A tak naprawdę będziesz tłumaczyć to sobie każdego dnia na początku tej ciężkiej drogi. I to nie raz. I to nie z uśmiechem. Bynajmniej. Właśnie dlatego musisz zastanowić się, dlaczego w ogóle wpadłeś na taki pomysł. Może masz wrażenie, że przesypiasz swoje życie? Może zbyt długi sen rozleniwia cię na resztę dnia? A może nigdy nie masz czasu na poranną kawę w spokoju lub trening? Każdy powód jest dobry, byleby był na tyle silny żeby utrzymał cię przy postanowieniu.

Bezwzględna dyscyplina

Trzymanie porannej dyscypliny to będzie kolejne wyzwanie – zwłaszcza w weekendy lub podczas wolnych dni. Niestety jest to jeden z najcięższych kroków do osiągnięcia celu wcześniejszego wstawania, ale gwarantujemy, że po pewnym czasie nie będzie stanowił żadnego problemu. Przechodząc do początku… Musisz trzymać się ustalonej godziny pobudki niezależnie od dnia tygodnia i harmonogramu. Jeśli chcesz wstawać o 7:30 musisz zawsze wstawać o tej godzinie, także w weekendy (jedynym wyjątkiem może być dłuższy urlop, jednak wtedy pora wstawania też powinna być – choć późniejsza – zawsze równa). Zapomnij o drzemkach i przestawianiu budzika co kilka minut – to nigdy nie sprawia, że wysypiasz się mocniej, a tylko wprawia cię w rozdrażnienie.

Nie od razu Rzym zbudowano

Jak zapewne zauważyłeś – nie jesteś robotem, a twoje ciało nie reguluje się za pomocą pilota. Właśnie dlatego musisz mierzyć siły na zamiary i rozłożyć pracę w czasie. Jeśli do tej pory wstawałeś o 10, a chcesz wstawać o 6, nie licz na to, że szybko zrealizujesz ten plan. Podobnie wygląda sytuacja snu nieregulowanego, a więc raz wstawania o świcie, a raz przed południem. Nie działaj drastycznie! Przygotowuj swój organizm do zmiany stopniowo, jednak nie przesuwaj celu w czasie w nieskończoność. Rozpisz realny plan działania, wstając coraz wcześniej, trzymaj się tego planu aż w końcu osiągniesz zamierzony cel. Pamiętaj „nie od razu Rzym zbudowano”. Jednak nie zrobiono by tego gdyby nie konsekwentna i regularna praca.

Indywidualny czas snu

Choć od lat powtarza się, że optymalną dawką snu jest przesypianie 8h, to każdy z nas ma swoje indywidualne preferencje, które zapewniają mu odpoczynek i relaks. Oczywiście są pewne granice normy, które wpływają chociażby na naszą gospodarkę hormonalną i zdrowie. Według naukowców nie powinniśmy spać mniej niż 5,5 godziny, ani nie więcej niż 9. Jeśli do tej pory mieściliśmy się w tych ramach teraz pozostaje nam tylko regulacja idealnej długości snu. Jeśli z kolei mamy problem z wybudzaniem się lub permanentnym stanem niewyspania, spróbujmy dodatkowo wymienić zwykłą kołdrę na kołdrę obciążeniową, to naprawdę może pomóc. Taka kołdra dodatkowo obniża poziom hormonu stresu, stymulując jednocześnie produkcję serotoniny –hormonu szczęścia, dzięki czemu łatwiej będzie nam wstać.

Życzymy wytrwałości!